Autor Wiadomość
blue_object
PostWysłany: Wto 9:10, 12 Sie 2008    Temat postu:

kilka razy dostałem solidnego kopa w dupę, musiałem pozbierać się po cięzkim upadku z wysokiej góry, potrzebowałem na to bardzo dużo czasu, wytrwałości i siły wewnętrznej. udało się. jako nastolatek czasem miałem problemy z myślami samobójczymi, potem życie okazało się brutalne i bezwzględne, ale doświadczenia wzmocniły moją psychikę. teraz świetnie sobie radzę i wiem, że życie warte jest poswieceń i walki o jutro!
George
PostWysłany: Pon 9:50, 11 Sie 2008    Temat postu: I tak warto żyć

Czyli tylko pozytywne rzeczy, małe przyjemności życia codziennego.
Jedna z większych przyjemności - uczucie tuż po opadnięciu na miękkie poduszki, po kilkudziesięciu nocach bez snu, kiedy nie ma się siły by dojść do lóżka.
Słońce na twarzy i uśmiech przechodnia.
Łyk zimnego LECHa.
Błogi moment powolnego tracenia świadomości w trakcie zasypiania. I równie błogi jej odzyskiwania w trakcie budzenia się.
"Solsbury Hill" Gabriela słuchane w słoneczny dzień, bardzo głośno, w trakie jazdy samochodem.
Gdy coś się udaje, albo coś nieprzyjemnego się kończy. To są bardzo ulotne, krótkie chwile, ale bardzo przyjemne.
Kiedy słyszę utwór, który lubię, np. w radiu, bądź z okna jakiejś obcej osoby, w sklepie etc.
Kiedy ktoś, bądź coś rozbawia mnie do łez i aż wtedy brzuch od śmiechu boli.
Kiedy świeci słońce, a ja leżę na leżaku i popijam browara
Kiedy słyszę przepraszam bez robienia awantury
Kiedy okazuje się, że jest jakieś forum, na którym jeszcze nie mam bana
Kiedy słyszę 'pomożesz mi, potrzebuję właśnie Ciebie'
Kiedy marzę o takich gównach i wydaje mi się, że mogą być one prawdziwe.
Jak życie w końcu da mi porządnego kopa na rozbieg... i jeszcze raz, i jeszcze raz

To chyba aż tyle. Twisted Evil

Powered by phpBB